Sztuczna inteligencja w logistyce zaczyna przynosić wartość tam, gdzie pracownicy tracą czas na powtarzalną administrację. Systemy mogą analizować wiadomości, aktualizować plany dostaw, obsługiwać zmiany zamówień i wskazywać różnice między harmonogramem a realizacją.
Ben Glossop z firmy Aptean opisuje klienta otrzymującego od 70 do 100 e-maili dziennie z prośbami o zmianę okien dostaw. Agent AI może odczytać zgłoszenie, zmodyfikować harmonogram i sprawdzić konsekwencje dla czasu, przebiegu oraz dostępnej floty. Zmiany mieszczące się w ustalonych limitach mogą być akceptowane automatycznie, natomiast kosztowne lub wymagające dodatkowego pojazdu trafiają do planisty.

Takie wdrożenie pozwala stopniowo zwiększać autonomię. Aptean rozwija również funkcję Ask Paragon, dzięki której planista może w języku naturalnym analizować efektywność tras i skutki zmian, bez ręcznego modyfikowania wielu ustawień. AppCentral ma łączyć dane z różnych systemów operacyjnych.
Potencjalny efekt nie ogranicza się do oszczędności czasu. Agent może wykrywać trasy prognozowane na mniej niż 80 proc. wykorzystania, zachęcać klientów do składania dodatkowych zamówień i przekazywać sygnał opiekunowi handlowemu.
Firmy muszą jednak ostrożnie porównywać wyniki. W jednym wdrożeniu koszty planowania pozornie wzrosły o 20 proc., ponieważ nowe oprogramowanie rygorystycznie egzekwowało okna dostaw, czas pracy kierowców i ograniczenia pojazdów. W ocenie powinny więc uczestniczyć także jakość obsługi i zgodność z zasadami.

Program Aptean Ascent łączy AI z przebudową procesów, benchmarkami i wsparciem po uruchomieniu. Celem jest przesunięcie pracy ludzi z rutynowego przetwarzania danych w stronę decyzji o większym znaczeniu operacyjnym.






