Operatorzy logistyczni powinni najpierw określić problem w procesie, a dopiero później wybierać urządzenia automatyzujące — uważa Intralox. Podejście to dotyczy między innymi przenośników, sortowników i systemów obsługi paczek.
Antonio DiCarlo z Intralox wskazuje, że inwestycję należy oceniać przez wpływ na produktywność, ergonomię, utrzymanie oraz całkowity koszt posiadania. Zaawansowana technologia nie przyniesie pełnej korzyści, jeśli rozwiąże tylko jeden fragment szerszego przepływu pracy.
Przy ręcznym sortowaniu pracownicy mogą jednocześnie kierować strumieniem paczek, poprawiać ich ułożenie i wykonywać inne zadania. Zautomatyzowanie samego sortowania może więc przenieść ograniczenie do kolejnego etapu.
Znaczenie tej kwestii rośnie wraz ze zmianami wywołanymi przez handel elektroniczny. Firmy szukają dziś większej przepustowości w działających obiektach, zamiast za każdym razem budować nowe centra. Rozwiązania łatwe w obsłudze i serwisowaniu mogą lepiej odpowiadać takiej strategii.
Intralox rozwija technologię przeznaczoną do automatyzacji podawania paczek zbiorczych do istniejących sortowników pętlowych. Pilotaże terenowe mają rozpocząć się około końca 2026 lub początku 2027 roku.
Wniosek dla przemysłu jest biznesowy: zakup automatyzacji powinien wynikać z diagnozy procesu i jasno określonych wskaźników. Więcej urządzeń nie zawsze oznacza lepszą wydajność.

Wielojęzyczny specjalista z doświadczeniem w Europie, Kanadzie i Chinach, Herbert nawiązał bezcenne kontakty w branży motoryzacyjnej i energetycznej. Kierował prestiżowymi projektami obejmującymi współpracę z ENBW, Mercedes-Benz Group, Siemens Group oraz Instytutem Fraunhofera.